Coraz więcej osób poważnie zaczyna poważnie podchodzić do tematu osobistej marki, jaką budują w życiu zawodowym i prywatnym. Coraz częściej zauważają, że imię i nazwisko ma się jedno i wszystko, co się robi, ma wpływ na to, z czym to nazwisko będą utożsamiać inni (czy to w życiu prywatnym, czy zawodowym). Cieszy mnie ogromnie, że era pracowników, którzy działają na zasadzie ilości godzin w tygodniu oraz praw i obowiązków wynikających z podpisania umowy z pracodawcą mija bezpowrotnie.
Nastaje era osobistych marek
Mam nieodparte wrażenie, że nie jest to chwilowy trend czy moda. Sposób, w jaki zarządza się biznesem i to, jak zmienia się świat, technologia i my sami, prowadzi do nieuchronnych zmian w relacji pracodawca-pracownik. Jak zwykle też jest tak, że system państwowy będzie długo się do tych zmian dostosowywał i jeśli sami tego nie zauważymy, możemy zgubić po drodze coś bardzo ważnego.
Rozmawiając ze specjalistami i menedżerami o budowaniu ich osobistych marek zauważyłam, że narosło wiele mitów wokół personalbrandingu, które przeszkadzają im lub uniemożliwiają skuteczne budowanie swojego dobrego imienia. Dziś chciałabym je przeanalizować i „odczarować”, żeby inni nie padali ich ofiarą.
MIT 1. Budowanie osobistej marki nie jest możliwe, bo jest zbyt trudne i drogie.
Mamy tendencję do krytykowania tego zjawiska, twierdząc, że jest chwilową modą, na której niektórzy „specjaliści” od marki nieźle się bogacą. Być może niektórzy faktycznie się bogacą, ale nie zmienia to faktu, że istnieją dysproporcje między poszczególnymi kandydatami na rynku pracy oraz efektami ich wysiłków. Budowanie osobistej marki nie musi być drogie, jeśli robi się to mądrze i systematycznie. Bo tworzenie wartości dla współpracowników i zespołów, dzielenie się wiedzą, tworzenie materiałów merytorycznych, występowanie na konferencjach, pisanie bloga czy też budowanie systematycznego networkingu nie musi kosztować nic oprócz naszego czasu.
MIT 2. Osobistą markę buduje się na szczęściu.
Niektórzy twierdzą, że trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu oraz czasie – i zadziała. Rzeczywiście, odpowiedni czas i odpowiednie miejsce pomagają. Mam takiego przyjaciela i inspiratora, który teraz tworzy niesamowite programy zaangażowania społecznego w jednej z największych firm FMCG w Polsce. On twierdzi, jako Członek Zarządu (czyli ma wpływ i może podejmować kluczowe decyzje), że to, gdzie jest teraz, nie wynika tylko z faktu, że był w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu, ale że te okoliczności, w których się znalazł, zdefiniował jako szansę i wykorzystał ją – zrobił z niej użytek. Bez jego działania okazja stałaby się straconą szansą.
MIT 3. Osobistą markę buduje się dzięki produktywności.
Wielu pracowników głęboko wierzy w to, że jeśli będą siedzieć po godzinach i pracować ciężko, to pracodawca to doceni. Hmmmm… Prawda jest taka, że pracując ciężko i długo jesteśmy przemęczeni, a w efekcie końcowym nawet wypaleni. Zaniedbujemy relacje i niszczymy wszystko, co ma w naszym życiu prawdziwe znaczenie. Jak można wówczas osiągać sukcesy? Jeśli jesteś rybakiem, musisz rzucać wędkę. Nieważne, ile razy rzucisz, ważne – ile ryb złowisz. Są rzeczy, które po prostu trzeba robić. Ale trzeba je robić inteligentnie. Markę buduje się na mądrej pracy (niekonieczne ciężkiej i długiej!), projektach, które mają strategiczne znaczenie i powodują prawdziwą zmianę w organizacji oraz na efektywnym zarządzaniu sobą w czasie, gdzie jasno stawiamy priorytety i koncentrujemy się na celach i rezultatach.
MIT 4. Osobistą markę można zbudować na okazji
Niejednokrotnie obserwując klientów zauważam, że czekają na tę okazję, aż się zjawi – jak sezonowa wyprzedaż albo last minute. „Jeśli tylko znajdę lepszą lokalizację, otworzę kawiarnię”, „ Jak tylko będzie ładniejsza pogoda, zacznę biegać”, „ Jak tylko w firmie uspokoi się sytuacja, zacznę szukać lepszego zajęcia”. To cytaty moich klientów. Wiele wymówek zaczyna się od słów: „Jeśli tylko/ jak tylko”. A wymówki powodują, że nasze kluczowe decyzje i działania przesuwamy na jutro, a JUTRO znaczy często NIGDY…
MIT 5. Markę zbudować można dzięki władzy.
Szczególnie wierzą w to niektórzy menedżerowie ufając, że posada leadera rozwiąże ich wszystkie problemy i uzbroi ich w dodatkową moc. Mając to stanowisko, używają go jako władzy, którą mają nad innymi – by z jednej strony osiągnąć swoje cele, a z drugiej pokazać swoją siłę. Ale siła nigdy nie jest gwarancją sukcesu czy prawdziwej relacji. Znam wielu menedżerów, którzy zniszczyli wiele relacji w ten sposób i przekreślili swoją szansę na stworzenie prawdziwej osobistej marki. Bo markę buduje się przede wszystkim właśnie dzięki relacjom. Bo osobista marka to znaczenie, jakie mamy w oczach innych i wartość, jaką obiecujemy i dostarczamy. Bez opinii innych nasza marka wynosi ZERO!
MIT 6. Markę buduje się dzięki nagrodzie / awansowi.
Eksperci twierdzą, że chętniej pracujemy dla nagrody, niż dla pieniędzy. Ale nie zmienia to faktu, że ludzie chcą być zauważeni i mieć poczucie, że ich praca jest dla kogoś ważna. Jeśli czują się niepewnie, robią rzeczy, żeby zostać zauważonym. Awanse są ważne, ale ilu menedżerów i specjalistów spotkałam, którzy w 2008 roku (kryzysowym roku) dostali awanse, bo tak wynikało z ich ścieżki rozwoju, a tydzień później byli zwalniani, bo tak wynikało z decyzji strategicznych firmy. Życie przynosi różne doświadczenia, a nagrody i awanse nie mają znaczenia, jeśli Twoja praca i Twoje postawy nie przynoszą wartości.
MIT 7. Budowanie osobistej marki to projekt, który kiedyś się kończy.
Czasami przychodzą do nas klienci i pytają: „Co ja mam zrobić, żeby zbudować swoją markę”? „Nie może zbudować Pan swojej marki” odpowiadam prowokacyjne. „Dlaczego nie?” pytają z wyczuwalnym w głosie oburzeniem. Bo osobistej marki nie można (z)budować. Można ją tylko budować! To jest proces, podróż, podczas której człowiek się zmienia, odkrywa siebie i układa z otoczeniem. To nigdy nie jest punkt docelowy. To proces, który się nigdy nie kończy. Dlaczego tak ważne jest podejmowanie odpowiednich decyzji. Jeden z moich ulubionych autorów twierdzi, że skuteczni ludzie, którzy chcą zbudować długotrwałą wartość, podejmują decyzje wcześnie i zarządzają nimi codziennie. Im wcześniej podejmiemy decyzję, co do naszych wartości, tym szybciej zdecydujemy, jak będzie wyglądać nasze życie i nasza osobista marka. Bo swoją markę osobistą budujemy i rozwijamy stale, dzień po dniu.
Beata Kapcewicz
Prezes Zarządu Architekci Kariery Sp. z o.o.